Coraz lepiej zaizolowane i szczelne budynki wymagają dziś uwagi nie tylko zimą, ale także latem. Duże przeszklenia i intensywne nasłonecznienie zwiększają ryzyko przegrzewania, dlatego znaczenia nabiera sposób ograniczania zysków słonecznych i zapotrzebowania na chłodzenie.
W ten kierunek wpisuje się projekt nowych Warunków Technicznych, określany jako WT 2026. Na dzień przygotowania artykułu pozostaje on projektem, ale już dziś widać, że nowe regulacje będą mocniej związane z efektywnością energetyczną i standardem budynków bezemisyjnych.
Dla branży stolarki i osłon okiennych szczególnie ważny jest temat ochrony przed nadmiernym nasłonecznieniem. Znaczenie mają tu zarówno parametry przeszkleń, jak i właściwie zaplanowane osłony zewnętrzne
Energooszczędny budynek musi dobrze funkcjonować również latem
Przez wiele lat w rozmowach o energooszczędności dominował przede wszystkim temat ograniczania strat ciepła. Lepsza izolacja, coraz cieplejsza stolarka, odpowiednio rozwiązane detale oraz szczelność budynku pozwalają znacząco zmniejszyć ilość energii potrzebnej do ogrzewania.
Nie oznacza to jednak, że dobrze zaizolowany i szczelny budynek automatycznie będzie komfortowy przez cały rok.
Duże przeszklenia, intensywne nasłonecznienie oraz brak właściwie zaplanowanego zacienienia mogą prowadzić do nadmiernego wzrostu temperatury we wnętrzach. Energia słoneczna, która przedostanie się przez przeszklenie do pomieszczenia, staje się zyskiem cieplnym. Jeżeli wcześniej nie ograniczymy jej dopływu, później musimy znaleźć sposób na usunięcie tego ciepła.
Wtedy najczęściej zaczynamy myśleć o klimatyzacji.
Budownictwo pasywne odwraca jednak tę kolejność. Najpierw analizujemy, w jaki sposób ograniczyć problem, a dopiero później zastanawiamy się, czy potrzebujemy instalacji, która będzie usuwała jego skutki.
W podejściu do chłodzenia pasywnego kluczowa jest kolejność decyzji projektowych. Agnieszka Figielek i Bartosz Królczyk z PASYWNY M2 ujmują ją w prostą hierarchię:
nie wpuść → opóźnij → pochłoń → wyrzuć → dopiero klimatyzacja.
Pierwszym krokiem jest więc ograniczenie ilości energii słonecznej, która w ogóle dostanie się do budynku. Dopiero kolejne decyzje dotyczą właściwości przegród, wykorzystania masy akumulacyjnej, nocnego przewietrzania czy pracy instalacji.
To podejście dobrze pokazuje, dlaczego ochrona przeciwsłoneczna przestaje być wyłącznie elementem wyposażenia budynku.
Osłona przeciwsłoneczna nie powinna pojawiać się na końcu projektu
Jeżeli o żaluzji fasadowej, rolecie zewnętrznej czy innym sposobie zacienienia zaczynamy myśleć dopiero wtedy, gdy projekt budynku jest właściwie zamknięty, wiele decyzji zostało już wcześniej podjętych.
Orientacja budynku, rozmieszczenie i wielkość przeszkleń, konstrukcja nadproża, grubość izolacji czy sposób wykończenia elewacji wpływają później na możliwości zastosowania określonego rozwiązania.
Dlatego w budownictwie energooszczędnym coraz ważniejsze staje się spojrzenie na osłonę nie jak na dodatek do okna, ale jako element całej strategii ochrony budynku przed przegrzewaniem.
I nie oznacza to, że w każdym miejscu powinniśmy zastosować dokładnie to samo rozwiązanie.
Położenie przeszklenia ma znaczenie
Słońce nie oddziałuje na wszystkie elewacje w taki sam sposób. Zmienia się jego wysokość, kąt padania promieni oraz czas, przez jaki dana część budynku pozostaje nasłoneczniona.
Na elewacji południowej letnie słońce znajduje się stosunkowo wysoko. Odpowiednio zaprojektowane i ustawione lamele żaluzji fasadowej mogą ograniczać bezpośrednie promieniowanie słoneczne, jednocześnie pozostawiając dostęp do światła dziennego. To właśnie możliwość zmiany kąta ustawienia lameli jest jedną z istotnych zalet tego typu osłony.
Nie musimy więc wybierać wyłącznie pomiędzy pełnym nasłonecznieniem a całkowitym zaciemnieniem pomieszczenia. Ustawienie lameli pozwala zarządzać światłem, zacienieniem i widokiem na zewnątrz zależnie od aktualnych warunków.
Inaczej wygląda sytuacja na elewacjach wschodnich i zachodnich, gdzie słońce znajduje się niżej. Promienie padają wtedy pod innym kątem i skuteczna ochrona może wymagać większego domknięcia osłony, odpowiedniego sterowania lub zastosowania innego rozwiązania. W praktyce oznacza to, że jeden budynek może wykorzystywać różne strategie ochrony przeciwsłonecznej w zależności od położenia przeszkleń.
To kolejny argument za tym, aby decyzje dotyczące osłon podejmować razem z architektem na możliwie wczesnym etapie projektu.
Roleta czy żaluzja fasadowa? Nie zawsze chodzi o ten sam efekt
Różne rodzaje zewnętrznych osłon mogą bardzo skutecznie ograniczać dopływ promieniowania słonecznego, ale różnią się sposobem użytkowania.
Zamknięta roleta zewnętrzna zapewnia bardzo wysoki stopień zacienienia, jednak jednocześnie mocno ogranicza dostęp światła dziennego. Żaluzja fasadowa daje większą możliwość regulacji. Ruchome lamele pozwalają ograniczyć bezpośrednie promieniowanie, pozostawiając jednocześnie część naturalnego światła we wnętrzu.
Ma to znaczenie nie tylko dla bilansu energetycznego, ale również dla codziennego komfortu użytkownika. Skuteczna ochrona przed przegrzewaniem nie powinna oznaczać konieczności przebywania przez cały słoneczny dzień w całkowicie zaciemnionym pomieszczeniu.
Dlatego nie ma jednej osłony, którą można bez analizy zastosować w każdym miejscu. Rodzaj rozwiązania powinien wynikać między innymi z orientacji przeszklenia, sposobu użytkowania pomieszczenia, oczekiwanego dostępu światła dziennego oraz założeń energetycznych całego budynku.
O takim projektowaniu PASYWNY M2 mówi od ponad dekady
Agnieszka Figielek i Bartosz Królczyk z PASYWNY M2 od lat zajmują się budownictwem pasywnym nie tylko od strony teoretycznej. Agnieszka jest architektką i projektantką budownictwa pasywnego, natomiast wspólnie z Bartkiem rozwijają działalność projektową i edukacyjną skierowaną między innymi do architektek i architektów.
Ich doświadczenie z budownictwem pasywnym zaczęło się ponad dekadę temu. Pierwszy budynek zaprojektowany przez nich w tym standardzie, przedszkole z kawiarnią „Czyto gruszka”, powstał jako efekt kilku lat analiz, wielu wariantów koncepcji oraz pracy nad rozwiązaniami, które wtedy w Polsce nie były jeszcze powszechnie stosowane. Jak sami opisują w materiałach szkoleniowych, zanim osiągnęli właściwy rezultat, przeanalizowali trzynaście różnych wariantów bryły.
Dziś tę wiedzę przekazują dalej. W ramach ZEROenergetycznych Półkolonii oraz Akademii Budownictwa ZEROemisyjnego uczą projektantów nie tylko konkretnych parametrów czy zasad wykonywania obliczeń, ale przede wszystkim systemowego patrzenia na budynek i konsekwencje decyzji podejmowanych już na etapie koncepcji.
Jednym z przykładów pokazujących, jak takie podejście wygląda w praktyce, jest projekt Zespołu Wspomaganych Społeczności Mieszkaniowych w Starej Pecynie. Dwa budynki zostały zaprojektowane przez PASYWNY M2 w standardzie pasywnym. To dobry przykład tego, że efektywność energetyczna nie wynika z zastosowania jednego produktu, ale z połączenia wielu decyzji dotyczących bryły, przegród, instalacji oraz sposobu funkcjonowania całego obiektu.
Na zdjęciach realizacji widoczne są również zewnętrzne osłony okienne. Ich obecność dobrze wpisuje się w szersze podejście do ochrony budynku przed nadmiernymi zyskami słonecznymi. Szczegółową rolę osłon w tym konkretnym projekcie chcielibyśmy jednak pozostawić do potwierdzenia przez autorów projektu.
„W budynku energooszczędnym ochrona przed przegrzewaniem nie powinna być decyzją podejmowaną na końcu projektu. Jej skuteczność zależy od orientacji budynku, wielkości i rodzaju przeszkleń oraz sposobu, w jaki słońce dociera do wnętrza w różnych porach dnia i roku. Dlatego wszystkie produkty, w tym osłony przeciwsłoneczne, warto analizować już na etapie koncepcji, razem z pozostałymi elementami wpływającymi na bilans energetyczny budynku.” – mówi Agnieszka Figielek.
„W budownictwie pasywnym najpierw staramy się ograniczyć problem, a dopiero później szukamy instalacji, która będzie usuwać jego skutki. Jeżeli możemy zatrzymać nadmierne zyski słoneczne przed szybą, nie ma sensu najpierw wpuszczać tej energii do budynku, a później zużywać kolejnej energii na jego chłodzenie. Dlatego ochrona przeciwsłoneczna jest jednym z elementów, o których warto myśleć znacznie wcześniej niż na etapie wyposażania gotowego budynku.” – uzupełnia Bartosz Królczyk.
Co zmieniają nowe przepisy WT 2026 w ochronie budynków przed przegrzewaniem?
Projekt nowych Warunków Technicznych wpisuje się w sposób myślenia, który w budownictwie pasywnym funkcjonuje od lat. Ministerstwo w materiałach dotyczących projektu wskazuje między innymi na zmianę minimalnych wymagań dotyczących charakterystyki energetycznej nowych i przebudowywanych budynków oraz wprowadzenie standardu budynku bezemisyjnego. Jest to bezpośrednio związane z wdrażaniem dyrektywy EPBD.
Dla branży szczególnie ważne jest jednak szersze spojrzenie na efektywność energetyczną. Budynku nie można analizować poprzez jeden produkt, jedną instalację czy jeden parametr. Ostateczny wynik jest konsekwencją szeregu decyzji dotyczących bryły, orientacji, przeszkleń, izolacji, szczelności, wentylacji, zacienienia oraz sposobu użytkowania obiektu.
Zewnętrzna ochrona przeciwsłoneczna jest jednym z tych elementów.
Nie oznacza to, że WT 2026 wprowadzą obowiązek stosowania żaluzji fasadowych w każdym budynku. Byłoby to zbyt dużym uproszczeniem. Przepisy wyznaczają parametry i wymagany efekt, natomiast zadaniem projektanta pozostaje dobór właściwych rozwiązań.
Dla producentów jest to jednak bardzo czytelny sygnał. Znaczenie produktów, które pozwalają architektowi świadomie zarządzać zyskami słonecznymi i komfortem letnim, będzie rosło.
Gdzie w tym wszystkim znajduje się RAILING?
W RAILING nie produkujemy kompletnych żaluzji fasadowych. Rozwijamy natomiast systemy przeznaczone do ich zabudowy i integracji z elewacją budynku.
To rozróżnienie jest ważne, ponieważ właśnie sposób włączenia osłony w przegrodę jest jednym z zagadnień, które powinny być analizowane odpowiednio wcześnie. Kaseta, prowadnice, stolarka okienna, warstwa izolacji i wykończenie elewacji nie funkcjonują niezależnie od siebie.
Jeżeli żaluzja ma być świadomie uwzględnionym elementem ochrony budynku przed przegrzewaniem, trzeba przewidzieć również miejsce i sposób jej zabudowy.
W tym kierunku rozwijamy między innymi nasze systemy do osłon fasadowych. W najbliższym czasie będziemy również informować o nowych rozwiązaniach, które pojawią się w tej części oferty RAILING.
Zależy nam jednak na tym, aby nie mówić o nich wyłącznie z perspektywy produktu. Chcemy coraz mocniej pokazywać również kontekst projektowy, ponieważ dopiero wtedy można zrozumieć, dlaczego dany element znajduje się właśnie w tym miejscu i jakie ma znaczenie dla całego rozwiązania.
Technologia i architektura coraz bardziej się przenikają
Jednym z wniosków, które szczególnie mocno wybrzmiewają podczas edukacji dotyczącej budownictwa pasywnego, jest wpływ decyzji technologicznych na decyzje architektoniczne.
Wybór sposobu zacienienia może wpłynąć na detal elewacji. Wielkość przeszklenia wpływa na bilans energetyczny. Orientacja budynku zmienia ilość zysków słonecznych. Sposób montażu stolarki może decydować o powstaniu mostka termicznego. Każdy z tych elementów jest częścią tego samego budynku, dlatego trudno projektować je całkowicie niezależnie.
To właśnie z tego powodu nowe wymagania warto obserwować nie dopiero wtedy, gdy zaczną obowiązywać, ale już na etapie prac nad przepisami. Pozwala to producentom przygotowywać rozwiązania, projektantom budować wiedzę, a całej branży lepiej rozumieć kierunek nadchodzących zmian.
Projekt WT 2026 wciąż znajduje się w procesie legislacyjnym, dlatego jego ostateczny kształt może jeszcze ulec zmianie.
Kierunek wydaje się jednak jasny. Budynek przyszłości ma zużywać mniej energii, lepiej radzić sobie zarówno zimą, jak i latem, a coraz większa część odpowiedzialności za osiągnięcie tego efektu będzie spoczywała na decyzjach podejmowanych już na etapie projektu.
Dlatego w Akademii RAILING chcemy śledzić te zmiany i rozmawiać o nich nie tylko z perspektywy producenta. Chcemy zapraszać do tej rozmowy osoby, które projektują, analizują i edukują branżę w zakresie budownictwa pasywnego i energooszczędnego.
Pierwszymi ekspertami, których poprosiliśmy o spojrzenie na ten temat, są Agnieszka Figielek i Bartosz Królczyk z PASYWNY M2.
Bo zanim zaczniemy mówić o konkretnym produkcie, warto najpierw dobrze zrozumieć budynek, w którym ma on pracować..
Zdjęcie:
Realizacja Pasywny M2 „Dom z ogrodem zimowym” to pierwszy projekt zeroenergetyczny certyfikowany w standardzie Passive House Plus (jedyny taki budynek w Polsce).